WILT
Chelsea Rifkin dorastała w San Fernando Valley na nagraniach zespołów takich jak Nirvana i Hole, które grał jej ojciec, właściciel sklepu z płytami. Kiedy wyjechała do Chicago na studia, jej ojciec umierał na raka. W samotności apartamentu sięgnęła po gitarę i piosenki zaczęły płynąć naturalne - brzmiały jak muzyka, którą słuchała całe życie.
Wrócił do domu z piosenkami i bez zamiaru robić to po cichu. Znalazła Aarona Liebmana, producenta multi-instrumentalisty zakochanego w emo, Andrew'a Vance'a z instynktami shoegaze'u i Daniela Bermudeza, perkusistę wychowanego na folkowych i Smashing Pumpkins. Ich piosenki były grawitacją, która ich połączyła. Nazwali się wilt od linijki z „Celebrity Skin" zespołu Hole. Kiedy wydali "gwen" w jesieni 2022, zanim jeszcze grali na żywo, ich social media eksplodowały. Miliony wyświetleń na Instagramie i TikToku.











