Vince Ebert z programem "Vince of Change"
Stadthalle Gifhorn, Niemcy
24.5 €
Dobre wiadomości jeszcze istnieją: niedawno członek ruchu Letzte Generation został rodzicem. W Berlinie uchwalono, że nowe ulice mogą być nazywane wyłącznie imionami kobiet. Ślepe zaułki włącznie. Nowe badanie ministerstwa gospodarki wykazało, że farmy solarne mogą dostarczać wystarczająco dużo prądu nawet w nocy - o ile oświetli się panele reflektorami. Technicznie jest to już dziś możliwe. Wielkie korporacje niestety temu zapobiegają.
Naukowiec i fizyk z zacięciem kabaretowym, Vince Ebert, podsumowuje ostatnie lata: czy staliśmy się bardziej racjonalni, rozsądniejsi, a może mądrzejsi? Spoiler: nie. Tylko 18% społeczeństwa nosi kask rowerowy, ale 91% używa etui ochronnego na telefon.
Kiedy rzeczywistość coraz bardziej przypomina satyrę, a oświadczenia rządowe trudno odróżnić od artykułów z "Der Postillon" - jak ma to przebić satyryk? Vince Ebert się nie poddaje. Z zewnątrz może wyglądać jak starszy biały mężczyzna, ale to tylko konstrukt społeczny. W programie "Vince of Change" identyfikuje się jako 32-letni opalony instruktor surfingu z Kalifornii, docierając tym samym do zupełnie nowych grup odbiorców. Jego misja dotyczy nas wszystkich: w epoce, która coraz bardziej tonie w emocjach, nastrojach i irracjonalności, uparcie trzyma sztandar rozumu. No i poza tym potrzebuje pieniędzy.
Dań ziemniaczanych w menu nie będzie.











