evental

Spirit of Smokie - Celebrating the Music of Smokie

Cz, 3 września 2026 · 20:00

Stadthalle Gunzenhausen, Niemcy

40.6 €

Spirit of Smokie - Celebrating the Music of Smokie — Stadthalle Gunzenhausen, Gunzenhausen

Smokie to brytyjski zespół pop-rockowy, który należał do najpopularniejszych grup lat 70. i 80. - z przebojami takimi jak "If You Think You Know How to Love Me", "I'll Meet You at Midnight", "Lay Back in the Arms of Someone", "Wild Angels", "Oh Carol", "Mexican Girl" i wieloma innymi, które szturmowały listy przebojów.

Z łącznie 15 hitami w Top 20, w tym "Living Next Door to Alice", który sprzedał się w ponad 30 milionach egzemplarzy na całym świecie i przez 9 tygodni zajmował pierwsze miejsce na listach w Niemczech, zespół zapisał się w historii muzyki. Oryginalny skład tworzyli Chris Norman (wokal, gitara), Terry Uttley (bas i wokal), Alan Silson (gitara i wokal) oraz Pete Spencer (perkusja i wokal). Grając w klasycznym składzie beatowym - dwie gitary, bas i perkusja - wyróżniali się doskonałą harmonią wokalną, a znakiem rozpoznawczym był chropowaty, charakterystyczny głos głównego wokalisty Chrisa Normana.

Kto jednak myśli, że Smokie to nudni balladyści, ten się myli: już wtedy w chłopakach drzemało mnóstwo rock'n'rolla, a obok wokalnych popisów zachwycali emocjonalnymi i porywającymi brzmieniami gitar. Po odejściu Chrisa Normana, który opuścił Smokie dla kariery solowej, zespół znalazł w 1986 roku godnego następcę w osobie Alana Bartona, którego chropowaty głos niemal dorównywał głosowi Normana. Alan Barton jako wokalista zapoczątkował nową erę Smokie i przez sześć wydanych albumów współtworzył oblicze tego światowej klasy zespołu.

W 1995 roku doszło jednak do tragicznego wypadku: autokar tourowy zjechał z drogi. Członkowie Smokie - Terry Uttley i Alan Silson - wyszli z niego z drobnymi obrażeniami, natomiast główny wokalista Alan Barton zmarł wskutek ciężkich obrażeń. Po tej tragedii o Smokie zrobiło się cicho.

Dziś na scenie staje nie kto inny jak Dean Barton, syn Alana Bartona, który odziedziczył po ojcu ten sam niepowtarzalny, chropowaty, a zarazem pełen uczucia głos.