Spass mit Brass - Brass Band Berlin
Stadttheater Luckenwalde, Niemcy
30 €
Thomas Hoffmann i jego
BRASS BAND BERLIN
"Classic, Jazz & Comedy" - "Muzyka z dowcipem, urokiem i we fraku"
Od 1989 roku Brass Band Berlin jest gwarancją udanego i pełnego rozrywki wieczoru koncertowego najwyższej klasy.
Dziesięciu znakomitych muzyków pod kierownictwem lidera Thomasa Hoffmanna - na co dzień członków wielkich berlińskich orkiestr - to wszyscy fantastyczni soliści, którzy zawsze zbierają gromkie brawa. Nie wahają się też jazzować Wagnera czy Bacha. Każdy z nich prezentuje się wieczorem jako perfekcjonista i wirtuoz na różnych instrumentach - raz grając grzecznie, raz w poprzek, a nawet na przepiłowanym puzonie. Koncert jest pełen gestów, mimiki i niespodziewanych gagów.
Tego, co oferuje ten błyskotliwy zespół, właściwie nie da się opisać. Zazwyczaj okazuje się to błyskawicznym popisem na najwyższym poziomie, wypełnionym muzyką, humorem i kabaretem. Szczególnie lider i założyciel Thomas Hoffmann pędzi od ksylofonu do mikrofonu, wraca na chwilę do gongu lub uderzenia w dzwon, wybiega do przodu, żeby opowiedzieć dowcip, potem pada strzał alarmowy, może piszczące kaczuszka, klakson, gwizdek albo cokolwiek innego. Jawi się jako żartowniś i perkusista w niezliczonych wariantach, dysponujący nieskończonym arsenałem instrumentów. Jaskrawoczerwona chusteczka do potu to tu absolutny must-have.
W "Lekkiej kawalerii" rozlega się rżąca trąbka i doskonałe solo klarnetowe Olivera Linka. Następują kompozycje Henry'ego Manciniego, Counta Basiego, Benny'ego Goodmana i innych - porywające, błyskotliwe, nieporównywalne. Z 21 godzin muzyki Wagnera powstają 4 minuty i 30 sekund wciągających, pełnych uroku i napięcia "Bayreuther Festspiele" w stylu swingowym, z rozpoznawalnymi tematami z "Walkirii, Tannhäusera, Zygfryda, Parsifala, Holendra Tułacza i Lohengrina". Przy "Typewriterze" lider siada przy pomarańczowej Privileg 72 - jedynym modelu o delikatnym, aksamitnym uderzeniu i fenomenalnym "tik" i "tak".










