evental

4. Koncert kameralny

odbyło się · 13 lipca 2026

Theater Aachen, Niemcy

4. Koncert kameralny — Theater Aachen, Aachen
Opis został napisany przed wydarzeniem

Transmutacja to przemiana jednego pierwiastka chemicznego w inny. To, czego alchemicy próbowali bezskutecznie przez wieki, stało się dziś możliwe dzięki reakcjom rozpadu radioaktywnego i reakcjom jądrowym. Muzyczne transmutacje można by uznać za myśl przewodnią "Pięciu fragmentów" kompozytora i klarnecisty Jörga Widmanna: "Po kilku utworach, w których chodziło o płynność i opanowanie wielkiej formy, w 1997 roku zafascynowała mnie idea Bruch-Stücke: redukcja, skrócenie, koncentracja. Ukochane przeze mnie instrumenty - klarnet i fortepian - musiały mi znów stać się obce; powstała inna zażyłość."

Fragmentem innego rodzaju jest Satz Franza Schuberta na trio smyczkowe: to pierwsza część projektu triowego zapoczątkowanego w 1816 roku, który nigdy nie wyszedł poza ten jeden satz sonatowy i początek wolnego Andante. Zarówno Sonata klarnetowa Francisa Poulenca, jak i Kwintet klarnetowy Wolfganga Amadeusa Mozarta to dzieła późne: Sonata Poulenca powstała w 1962 roku, kilka miesięcy przed jego śmiercią. Jest dedykowana jego koledze po fachu Arthurowi Honeggerowi, który zmarł już w 1955 roku. Dramaturgię muzyczną utworu można wiązać z tą dedykacją: pierwsza część nosi oznaczenie "Allegro tristamente", czyli mniej więcej "wesoło, lecz smutno", podczas gdy żywiołowa część ostatnia mogłaby odzwierciedlać humor zarówno Poulenca, jak i Honeggera.

Kwintet Mozarta pochodzi prawdopodobnie z 1789 roku. Mozart napisał go dla swojego przyjaciela Antona Stadlera, dla którego dwa lata później skomponował również Koncert klarnetowy. Utwór, w którym solowy klarnet pełni rolę "primus inter pares" kwartetu smyczkowego, należy do najbardziej cenionych nawet wśród i tak wysoko ocenianych późnych dzieł Mozarta. Szeroko rozwinięta melodia wolnej części stała się wzorem dla środkowej części I Koncertu fortepianowego Maurice'a Ravela. To niemal muzyczna alchemia, gdy Mozart z ciepłych brzmień klarnetu...