Zurück nach Uskow. Von Janosch - premiera
Stalburg Theater, Frankfurt nad Menem, Niemcy
29 €
Foto: Eva K, / Eva K. · GFDL 1.2
Z udziałem Andreasa Jahncke
Janoscha zna każdy - przynajmniej tygrysią kaczkę, żółto-czarno prążkowane ptaszysko na kółkach, i jej przyjaciela, małego tygrysa. Oboje chcieli objechać świat, a skończyli tam, gdzie zawsze mieszkali. Szczęśliwi i zadowoleni. O, jak piękna jest Panama.
Dzieło dla dzieci - i jaka z niego morał? "Każdy zawsze żył w raju, tylko o tym nie wiedział" - powiedział kiedyś Janosch we Frankfurter Rundschau. Teza, która właśnie dziś nabiera coraz nowych znaczeń. Dom. Gdzie to jest?
Dla Janoscha, właściwie Hansa Eckerta, był nim niegdyś Zabrze w dzisiejszej Polsce, gdzie urodził się w 1931 roku, gdy miasto nosiło jeszcze nazwę Hindenburg. W 1946 roku Eckertowie uciekli do Niemiec, a z małego Hansa przez dziesięciolecia wyrósł wielki Janosch - tak bowiem brzmi Johannes po polsku i śląsku. Stworzył niemal 300 książek, niektóre przetłumaczone na 70 języków, pisał obok książek dla dzieci także powieści i opowiadania dla dorosłych - a co mało kto wie, dwie sztuki teatralne.
Jednej z nich poświęciło się Stalburg Theater: "Zurück nach Uskow". Opowiada o kimś, kto szuka swojej ojczyzny. Autobiograficzne tło jest oczywiste - Uskow to Zabrze, miejsce urodzenia Janoscha. Czy poszukujący tam dotrze, czy będzie błąkał się jak mała kaczka i mały tygrys - Janosch opisuje to na swój własny sposób: czasem złośliwie, często szorstko, niekiedy melancholijnie, ale zawsze blisko życia i z charakterystycznym dla niego humorystycznym podtekstem.
Janosch skończył w marcu 95 lat i od trzech dekad mieszka z żoną na Teneryfie. Zapytany, co tam przez cały dzień robi, odpowiedział: "Rozmyślam o radosnej bezsensowności istnienia." Janosch to Janosch.











