MARTIN KOHLSTEDT - Live 2026
Markgrafentheater, Erlangen, Niemcy
43.9 €
Konflikt odbija się od twarzy Martina Kohlstedta. Bez znaczenia, czy kompozytor i pianista na moment łączy się z publicznością, czy znowu pogrąża się w swoim refugium z klawiatur do stalowych strun i syntezatorów. Jego wzrok szuka nieustannie, przeszywając jakąś przestrzeń i wyprzedzając umysł o rozdzierające serce chwile. Jako muzyk to wyzwanie, prowokacyjna gra na krawędzi własnej kontroli - jako kompozytor jednak ma to koncepcję. Kohlstedt, wyraźnie chłopak z Turyngii, jest właśnie z powodu energii i nieprzewidywalności swoich koncertów znany na całym świecie. Zagrał w Rosyjskiej Bibliotece Państwowej, w irańskiej Talar-e Rudaki, a także w wyprzedanym dużym salu hamburskiej Elbphilharmonie. Ale w tym wszystkim nie ma pozy wielkiej inscenizacji, tylko inny sposób myślenia o muzyce i komunikowania się z nią: nie ma dzieł, są za to kompozytorskie elementy, których siła tkwi w potencjale ich kombinowalności i wariacji. Te moduły, jak je nazywa Kohlstedt, w swoim połączeniu tworzą nieprzewidywalne pointy i konflikty.
Dotyczy to nie tylko jego koncertów. Już na albumach "Tag" i "Nacht" (2012 / 2014) nagranie wydaje się koniecznym złem, aby uchwycić jedną z jego form. Voyeuristycznie obserwujemy spotkanie Kohlstedta z jego domowym fortepianem. W "Strom" (2017) szablony postaci scenicznej i jej instrumentu ostatecznie się rozpuszczają w oszałamiającym wihurze melodii fortepianowych i elektronicznych krajobrazów. Nie ma już granicy między nowym a starym, między instrumentacją analogową a cyfrową. Dźwięk i struktura ustępują chęci, by po prostu dopuścić momenty. Jako motyw są dla Kohlstedta tak inspirujące jak język jego rąk dla nas - muzyka jako stan społeczny.











