Hans Söllner - Solo
Waldbühne Heldritt, Bad Rodach / ST Heldritt, Niemcy
40.7 €
"Ten człowiek należy do Great Bavarian Songbook, do panteonu bawarskich twórców piosenek" - mówi Bayerischer Rundfunk. I tym razem ma rację we wszystkim.
Od ponad 40 lat w drodze - ten człowiek z Bad Reichenhall, gdzieś pomiędzy Bobem Dylanem, Johnnym Cashem a bawarskim kłusownikiem. Söllner tworzy w tradycji songwriterskiej z amerykańską bezpośredniością, z wielkim instynktem muzycznym - jakby pionierzy szukający wolności wrócili w Alpy. Jego spojrzenie na życie jest bezkompromisowe, jego wizja świata, w którym chce żyć - sprawiedliwa, a gniew na tych, którzy ten świat i jego mieszkańców chcą zniszczyć, uderza z pierwotną siłą.
"Zapomnieliśmy, że jesteśmy jedynym gatunkiem, który może zdecydować się coś zmienić. Możemy zakończyć nędzę, zanim nędza skończy nas. Staram się wierzyć w dobro, nawet jeśli nie zawsze mi to wychodzi i wciąż w moich piosenkach pokazuję naszą obłudę" - mówi Söllner. Mimo to - a może właśnie dlatego - nadzieja jest zawsze największą siłą w jego piosenkach, a czułość i miłość zawsze silniejsze niż gniew czy rozpacz. Ale biada tym, którzy nadużywają pojęcia wolności albo chcą okroić jego własną - jego bezpośredniość i dosadność potrafią być bezlitosne, a celność w wykrywaniu fałszywych tonów jest legendarna.
Trzymajcie się więc, wrażliwcy i unikający konfliktów - tu się dzieje. W swoim języku, który nie chce tylko trochę bawić się Bawarią, Söllner żyje tym, co i jak mówi - z całą siłą i niesamowitym naciskiem. Hans Söllner wyje i szepcze - krzyczy i klnie - mówi i opowiada - śmieje się i szczerzy zęby - zasmuca albo rozweselą - pcha naprzód i zatrzymuje w miejscu. Przejmująco - precyzyjnie - nieubłaganie i zawsze w rytmie życia.











