Roberto Capitoni - "60 jest nowe 40"
Residenzschloss Wiesensteig, Niemcy
21 €
60 jest nowe 40, bo najlepsze lata przychodzą po dobrych latach - przynajmniej dinozaury i mieszkańcy Pompei nie mogą się tym pochwalić.
Czy najlepsze lata to naprawdę seks, narkotyki i rock and roll? Czy może basen, lody i frytki? Kiedy Roberto był młody, sześćdziesiątka była naprawdę stara. Dziś się myśli: Tom Cruise, Campino, Jim Carrey i Roberto Capitoni - wszyscy już po sześćdziesiątce?
Czy to zasługa nowych sztucznych bioder, viagry czy dobrej opieki żon? Codziennie wiele ofert ląduje w spamie - od pewnej utraty wagi, przez leczenie zapalenia prostaty, aż po produkty na żylaki. Nic z tego nie pomaga Robertowi. Zatem co teraz? Kremy do twarzy czy od razu botoks? A zaproszenia na okrągłe urodziny maleją w tempie, w jakim przybywają pogrzeby.
Poza tym niedługo czeka go zniżka na bilety kolejowe - dla półszwaba to raczej korzystne. Codzienny rzut oka na gazetę zdrowotną czy wstępną informację o emeryturze rzucają go między śmiech a rozpacz. Ale Roberto byłby sobą, gdyby nie miał pod ręką kilku prostych sztuczek, aby wyglądać młodziej. Przykład?
Na liście marzeń Roberta nigdy nie znalazłby się skok bungee - bałby się, że w swobodnym spadaniu straci przytomność. Ale dlaczego na takich listach przeważnie znajdują się działania skracające życie? A jeśli tego wszystkiego byłoby mało, jest jeszcze jego wujek Luigi, który niekoniecznie zawsze mu pomaga. Czasami wplata Roberta w bardzo absurdalne sytuacje, które mogą skończyć się szybciej, niż by sobie życzył.
Żywa stand-up comedy w 4D: widzieć, słyszeć, czuć, śmiać się!
Gdy na czymś jest napisane Capitoni, wiadomo, że w środku jest Roberto.











